piątek 11th Grudzień 2009
by admin
Kiedy staję przed trudnym zadaniem, na koniec każdego miesiąca, jakim jest spłacenie wszystkich moich obecnych rat kredytów, dostaję nerwicy od męczenie się z aż trzema bankami. Tak to już jakoś wyszło, że kredyt hipoteczny mam w dużym banku, który polecił mi jakiś doradca finansowy ; kredyt na samochód w jakimś „ekologicznym” banku który po prostu miał placówkę blisko miejsca mojego zamieszkania więc łatwo było załatwić to gdy byłem w pośpiechu ; kredyt na telewizor mam w jakimś banku wybranym przez sklep, o którym i tak stale zapominam bo ma zdecydowanie zbyt długą nazwę. W mojej sytuacji idealne jest zachodnie rozwiązanie, zwane kredytem konsolidacyjnym. Łączy on moje obecne zobowiązania w jedna zgrabną paczuszkę, daje dłuższy czas na ich spłatę, zmniejsza wysokość raty i pozwala mi spać spokojniej w nocy. To rozwiązanie jest bajecznie proste i jednocześnie genialne w tej prostocie. Kredyty konsolidacyjne staną się z biegiem lat coraz popularniejsze w Polsce, tak samo jak stały się czymś zupełnie normalnym w krajach zachodnich.
Tags: ekologia, konsolidacja, kredyty